Łacińska w taki czas zimowy również przychodziła do mojej Mamy i Babci na pogaduszki o wszystkim, co działo się w Osjakowie. A rozeznanie miała wspaniałe. Czasami zasiedziała się dość długo i w pewnym momencie zrywała się z krzesła, mówiąc: „ Jezus, Maria, ale się zasiedziałam, a tam mój Franuś zaraz przyjdzie na obiad…”

Śmiesznie to wyglądało, jak taka tęga jejmość zrywa się nagle i pędzi do drzwi…

Nie pamiętam zupełnie obchodzenia Nowego Roku, a przecież lata mijały i każdy następny rok wywoływał w sercach Polaków nadzieję na szybką klęskę Hitlera. I nam, dzieciom, również się ona udzielała. Raz po raz rozchodziły się wieści, że już niedługo i skończy się wojna, i Niemcy uciekną. Na tego rodzaju wieści znów radością żyła moja Mama, która brała mnie na kolana i cichutko mówiła, że Tato wróci, Tato wróci…

Ale na razie była zima i mróz, i śnieg dokuczał.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd