Pana Łuczywka pamiętam doskonale… Niskiego wzrostu i z nieustającym uśmiechem na twarzy. Jeszcze po wojnie spotykałem go w Wieluniu i zawsze grzecznie go pozdrawiałem.

Bardzo niedawno, Jasiu Nawojski, wspaniale znający historię Osjakowa, kiedy przypominaliśmy sobie wspólnie dawne dzieje, podał nawet datę, kiedy to Łuczywek musiał zamknąć swą piekarnię… A było to 14 kwietnia 1952 roku. I to jest prawdopodobne, bowiem właśnie w tamtym czasie komuniści likwidowali wszelką prywatną własność. Jankowi Nawojskiemu dziękuję w tym miejscu za jeszcze wiele wspanialszych wspomnień z tamtych czasów…

A po powrocie z piekarni zapach ciasta roznosił się po całej izbie, ale mieliśmy zakazane nawet próbowania, bo ono miało być na święta. Wiedząc to, że ja mogę nie wytrzymać z łakomstwa, Mama kładła ciasto wysoko na szafę, dokąd już nie mogłem sięgnąć.

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd