A naprzeciwko domu Łuczywka mieszkała Pani Waltrowa ze swą siostrą Sobierajską i jej synem. Waltrowa była kobietą dość tęgą, wolno się poruszała z laseczką, którą często straszyła żartobliwie nas dzieciaki, kiedy chcieliśmy zrywać z jej drzew rosnących w ogrodzie przepyszne papierówki. Najpierw straszyła, a później puszczała nas w ten papierówkowy sad i sama ładowała nam jabłka do kieszeni i za koszulę, jakby wiedziała, że one nam bardzo smakują. Lubiła dzieci, może dlatego, że sama ich nie miała…Nie pamiętam, co się z nią stało i jakie były jej powojenne losy…

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is a Joomla Security extension!