Pani Pyszkowskiej nie wszystkie lekarstwa wolno było sprzedawać Polakom. Niemcom tak, ale Polakom nie. Zabronione było na przykład sprzedawanie nam aspiryny, która należała w tamte smutne czasy do grupy leków bardzo cennych w leczeniu wszelkich przeziębień czy bólu głowy. Na bolesne utrapienia dla Polaków był przeznaczony tak zwany „proszek z kogutkiem”. Był to rzeczywiście proszek zawinięty fabrycznie w malutką, bardzo malutką torebeczkę. Proszek wysypywało się na małą łyżeczkę z wodą i wypijało, co ponoć przynosiło ulgę od bólu. Tak mówiła moja Babcia. Biegałem więc po ten proszek z kogutkiem, gdy tylko Babcię zabolała głowa od ciągłego siedzenia przy maszynie do szycia.

Mimo ogromnych obostrzeń, zakazów, nakazów i wszelkiego rodzaju restrykcji, pani Pyszkowska zawsze potrafiła swymi sposobami sprzedawać Polakom leki zakazane. Ludzie mieszkający nie tylko w Osjakowie, ale w całej okolicy ogromnie ją cenili i po prostu stawiali za wzór ogromnej dobroduszności i serca otwartego dla wszystkich.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is a Joomla Security extension!