Obok domu, w którym przyszło nam mieszkać całą okupację, znajdował się również drewniany dom starej Dederkowej. Jak wiem na tej ulicy w Osjakowie dzisiaj wszystko się zmieniło, ale ten dom ostał się i stanowi pewien symbol trwania. Jest tak samo obity wąskimi deskami i niezmiennie kryty papą zupełnie jak niegdyś.

Ne wiem do kogo należał ten drewniany budyneczek, niewielki był i jakby wstydził się swej skromności przy większych, nawet z drewna stawianych siedzib. Nie przypominam sobie, by Dederkowa posiadała jakieś gospodarstwo, mieszkała sama i w starszym wieku trudno byłoby jej zajmować się jeszcze obrządkiem gospodarki.

Natomiast jej córka z mężem i dziećmi  mieszkała przy ulicy Targowej, nieopodal strażackiej remizy, w której całą dobę były dyżury, gdyż ze względu na przeważnie drewniane budownictwo i słomiane dachy wszyscy bardzo bali się pożarów.

Ze starszą Dederkową, kobietą wysoką, o nieco rudawych włosach, jak sobie przypominam, nie utrzymywaliśmy zbyt zażyłych stosunków. Wiem, że Babcia mówiła jej po imieniu, a Mama zawsze odnosiła się do niej z wielkim szacunkiem.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is a Joomla Security extension!