Nie pamiętam już kiedy, ale chyba tak w połowie okupacji do Osjakowa Niemcy przywieźli ekipę elektryków, oczywiście Polaków, którzy zakładali linię elektryczną prowadzącą od młyna Strączyńskiego, którego mu jeszcze nie zabrano, ale objęto go szczególnym nadzorem. Rzeczywiście, do poszczególnych domów doprowadzono „elektrykę”, jak wtedy mówiono, ale nie wszyscy mogli sobie pozwolić na przeprowadzenie jej do mieszkań. W domu Łacińskich pozostały więc w dalszym ciągu karbidówki i lampy naftowe. I przy nich Babcia i Mama pracowały w długie wieczory a przy ich świetle Mama czytała książki.

Zresztą tej „elektryki” ponoć „nie było wiele”, bo jej moc uzależniał stan poziomu wody w Warcie poruszającej to ogromne koło młyńskie niby dynamo wytwarzające prąd.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is a Joomla Security extension!