Ale ten tegoroczny lipiec nam doskwiera, jakby chciał nadrobić uciążliwości zimy, wynagrodzić nam szkody spowodowane powodzią, te wszystkie katastrofy rozmaitego rodzaju.

Żar leje się z nieba i wszyscy żyjemy niczym w ukropie. Zwierzęta szukają wody i cienia, ptaki tak samo, a niektóre psy uwiązane przy budach na łańcuchach po prostu mdleją z gorąca  i niemal w ostatnich oddechach śni im się czysta zimna woda w czystej misce.

Dzisiaj wielu z nas wyjeżdża do słynnych kurortów. Do Egiptu, gdzie ponoć chłodniej niż u nas, na Kretę, do Hiszpanii, modnej w tym roku ogromnie, do Indii, do obu Ameryk.

Ale i w kraju trwa wędrówka „ludów” nad morze, którego nie lubię, bo poco oglądać ogromny basen wody z hukiem fal ogromnych i stykać się ze stadami komarów na dodatek, a na plaży oglądać samych golasów o cielskach często zwisających i z obwisłymi brzuchami, które topią w gorączce promieni słońca, ale i tak to nic im nie daje.

Natomiast ja uwielbiam mój Serdeczny Ząb podniebny najwyższą w Polsce położoną wioskę i góry wspaniałe, gdzie spędziłem tyle, tyle czasu i mam bardzo, ale to bardzo wielu serdecznych Przyjaciół.

Teraz wielu wyjeżdża do kurortów...

A w latach powojennych...

DMC Firewall is a Joomla Security extension!