Zaraz za posesją zacnej Pani Waltrowej znajdowała się posesja aptekarza osjakowskiego - Błeszyńskiego, a dalej za nim podobne do jej domu, tak samo stare domostwo Franciszka Salejdy, posiadającego zakład fryzjerski. Wyżej wspomniałem już o tym osjakowskim rzemieślniku, który bardzo często narażony był na aresztowanie przez osjakowską żandarmerię. Niemcy posądzali go, że u niego zbiera się grupa konspiratorów. Śledzono każdy krok Pana Salejdy. Niczego jednak nie wykryto i Niemcy w dalszym ciągu chodzili się strzyc do tej ryzury. Domy, o który mówię były stare, z sypiącym się już tynkiem i tylko posesja Salejdy wyglądała może najbardziej elegancko.

Dzisiejsza ulica Cmentarna wyglądała zupełnie inaczej niż w tamte lata. W zimie, ze względu na jej pochyłość zjeżdżaliśmy tam na sankach, co stawało się swego rodzaju miejscem naszych dziecięcych zabaw.

Our website is protected by DMC Firewall!