Dawniej Osjaków wyglądał zupełnie inaczej niż dzisiaj.

Był przede wszystkim rynek wybrukowany kamieniami, a na jego środku stała studnia na korbę z łańcuchem sięgającym nie wiadomo gdzie poziomu rzeki Warty, bo ta miejscowość położona jest jakby na wzgórzu, na prawym brzegu rzeki. I domy były wtedy takie maleńkie z bramami do nich prowadzącymi, i okna w nich były maleńkie, ale mimo okupacji Osjaków żył.

Szkoda, że to już wszystko uchodzi w zapomnienie.

Pamiętam, że w bożnicy, o dziwo, jeszcze istniejącej do dnia dzisiejszego, Niemcy zrobili magazyn jakich produktów rolniczych, ale zanim to się stało, my dzieci wchodziliśmy do tego pomieszczenia, by zobaczyć gdzie modlili się Żydzi, a było na co patrzeć. Do dzisiaj, ja, dziecko wojny i okupacji, odczuwam ogromne wrażenie, gdy chodzę po krakowskim Kazimierzu, niegdyś dzielnicy żydowskiej i ustawicznie przypominam sobie tę bożnicę osjakowską.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is a Joomla Security extension!