Pamiętam, że potrafiłem na tym mostku siedzieć bardzo długo i czekać na przyjazd Mamy z dalekiego wówczas dla mnie Wielunia.

Oczywiście, że za taką samowolną wędrówkę Babcia dawała mi burę niesamowitą, bo przecież bała się o mnie. Po  powrocie „z miasta”, jak mówiono powszechnie, Mama opowiadała o tym, co się dzieje w Wieluniu, co u ciotki, która przecież też nas odwiedzała tak często, jak tylko mogła. Opowiadała o dziwnych dla mnie wydarzeniach,  o tym na przykład, że tam na ulicy pełno Niemców, ale Polacy mogą chodzić z siatkami, w których widać cebulę. Dziwne to było dla mnie niesamowicie, bo w Osjakowie musieliśmy się ukrywać z takim jedzeniem. Przecież według  tych wołyńskich Niemców Polakom cebula nie była potrzebna do jedzenia.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is a Joomla Security extension!