Każdy z nas ma swoje miejsca, z którymi jest związany rodzinnymi wspomnieniami, przeżyciami lat dziecinnych i młodości. Tkwią one ukryte gdzieś na dnie naszego serca i może nie zawsze mamy czas lub ochotę wydobyć je z zakamarków, odgrzebać, odświeżyć i podzielić się z innymi. A może po prostu nam nie chce się myśleć o dawnych czasach, bo jesteśmy zbyt zmęczeni czy leniwi lub żyjemy tylko dniem dzisiejszym?

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.

Dopiero w późniejszych czasach zorganizowano odjazdy autobusów w dalszą lub krótszą drogę ze stanowisk przy ulicy Zamenhofa. Potem rozebrano ów barak, zbudowano bibliotekę, a przed nią uporządkowano zielony fragment miasta. Przypominam sobie, że przed tą biblioteką przez długie lata nasz miejski ogrodnik, popularnie nazywany „Fają”, układał z kwiatów kalendarz i codziennie zmieniał na nim daty.

A od razu wszystko stało się ładniejsze, gdy na miejscu tej jedynej latarni Nowego Rynku urządzono piękny trawnik, zasadzono krzewy róż. Tylko one nie pachną już tak pięknie, jak te potajemnie zrywane przed wieloma laty w miejskim parku.

Jakiś czas temu na Nowym Rynku prowadzono prace archeologiczne i choć wydobyto czy wykopano wiele cennych eksponatów, to jednak ich nie zakończono, ale nie z winy naszego Muzeum Ziemi Wieluńskiej, tylko z winy kogoś innego. I dlatego Nowy Rynek ma dzisiaj taki a nie inny wygląd.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.

Jakoś tak w czerwcu 1957 spłonęła stolarnia, później cały teren ogrodzono płotem i nie było już placu do zabaw, a do naszego Wielunia zaczęły przyjeżdżać inne „wesołe miasteczka” i gdzie indziej się „rozkładać”.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
Our website is protected by DMC Firewall!