Inaczej wyglądała również przeciwna strona ulicy Sieradzkiej, bo zaraz na jej połączeniu z ulicą Głowackiego znajdował się elegancki, zadbany, przypominający pałacyk, budynek pamiętający jeszcze czasy zaborów. Otoczony był on pozostałością dawnego parku. Pamiętam, że rosły tam stare drzewa, rozmaite krzewy, wśród których znajdowało się oczko niewielkiego stawu pokrytego złocistą „rzęsą”, którą zbierało się z powierzchni wody i karmiło nią kaczki hodowane wtedy niemal na każdym podwórku przy ulicy Sieradzkiej. Wprawdzie teren ten był ogrodzony siatką, ale zawsze znalazła się w niej jakaś dziura, przez którą można było przedostać się do tego dzikiego i  tajemniczego  wtedy dla nas parku, gdzie krzewy gęste, cień pod koronami drzew wszystkich  przyprawiały o niebywałe emocje. Był to jeden z najbardziej urokliwych fragmentów naszej ulicy. Później zanikał ten niesamowity czar, bo ów dom z czerwoną dachówką, równiutko ułożoną, przemieniono w klockowaty biurowiec, wycięto stare drzewa, zasypano staw i pobudowano magazyny czegoś tam. Po dawnym miejscu naszych zabaw pozostały tylko wspomnienia, a szkoda...

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.

Niedaleko od tych zabudowań kilka razy dziennie przejeżdżała wąskotorowa kolejka, którzy wszyscy nazywaliśmy „ciuchcią”. Jeździła zawsze bardzo punktualnie, sapiąc i dysząc kłębami pary i dymu buchającego z komina miniaturowej lokomotywy na lekkim zakręcie. Tutaj była ona na początku swej „długiej” podróży do Praszki.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.

Tam gdzieś nisko, przy rozwidleniu Sieradzkiej w ulicę Kaliską i Turowską, widać wysoki komin piekarni, czerwone zabudowania jakichś magazynów otoczone od ulicy wysokim płotem. Dzisiaj akurat w tym miejscu rozpoczyna się ulica Kopernika. Nieco dalej widać było pola, łąki, jakieś niewielkie domki. Perspektywa daleka, bo nie ma jeszcze zasłaniającą ją bryły wieluńskiego szpitala, który później dopiero powstanie.

Discuss this article in the forums (0 replies).
DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd