Gdzieś na samym początku lat pięćdziesiątych władze miasta, nie mogąc sobie poradzić z tym rozjaśnieniem ulic, wydały nakaz, by wszyscy właściciele prywatnych posesji zainstalowali lampy na frontowej ścianie swych budynków. Świecić się one miały od zmroku do świtu i ówczesna milicja nawet późną nocą potrafiła walić do wejściowych drzwi i zwracać uwagę, że „lampa się nie pali”. Cóż, rozkaz to rozkaz. Trochę pomogło takie oświetlenie, ale zaczęły się ważniejsze problemy i ludzie zapomnieli o tamtych lampach.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.

W latach czterdziestych ulica Sieradzka nie posiadała ani wodociągu, ani kanalizacji. Mieszkańcy całej okolicy musieli więc korzystać z ulicznych pomp, z których do domu wodę noszono wiadrami. Pozostałość takiej pompy istnieje do dnia dzisiejszego na samym rogu Sieradzkiej i Głowackiego.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.

Kiosk tamtej stacji benzynowej Pana Posmyka spłonął szczęśliwie chyba na początku lat pięćdziesiątych. Piszę „szczęśliwie”, bo dobrze, że nie nastąpił wybuch zbiorników z paliwem znajdujących się tuż pod powierzchnią brukowanej jezdni wtedy ulicy Turowskiej i nikomu nie stało się nic złego. Po pożarze uprzątnięto zgliszcza, w krótkim czasie stację benzynową przeniesiono na ulicę Sieradzką, gdzie istnieje do dnia dzisiejszego.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
Our website is protected by DMC Firewall!