Trzeba powiedzieć, że „TOR” nie był ani skanalizowany, ani nie posiadał wodociągowego ujęcia. W pewnej odległości od bramy znajdowała się cembrowana studnia, bardzo głęboka, mówiono nawet, że do jej lustra wody jest około stu dwudziestu metrów, w co wszyscy wierzyliśmy. Prawdą jest natomiast to, że nie była ona niczym przykryta, a na poprzecznej belce obracanej korbą nawinięty był zwój stalowej liny, do której przyczepiono wiadro. Był to prawdziwy „wodociąg”, bo wyciągało się to wiadro długą chwilę.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.

W największym budynku urządzono halę napraw traktorów, jakichś lokomobili do młockarni, remontowano żniwiarki, kieraty, czyli wszystkie maszyny potrzebne rolnictwu. Oczami dziecka poznawałem ten zakład od chwili, kiedy zaczęła w nim pracować moja Mądra Mama, czyli gdzieś od początku 1947 roku.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.

Zatrzymajmy się jednak jeszcze raz na samej „górce” tej dawnej ulicy, w miejscu, gdzie dzisiaj rozsiadły się gmachy sławnego niedawno na całym świecie „ZUGIL-u”, a niegdyś znajdowała się „Techniczna Obsługa Rolnictwa”, zwana popularnie „TOREM”. Był to jeden z nielicznych w tamtych czasach zakładów pracy w naszym mieście. Na początku 1946 roku za jeden milion ówczesnych złotych wykupiono teren przy ulicy Sieradzkiej 54 od Lejby Mejerowicza i tak TOR znalazł swą siedzibę.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
Our website is protected by DMC Firewall!