Ulica Kaliska w tamtych latach była najruchliwszą w naszym mieście. Gdy piszę te słowa, jest przy niej około czterdziestu sklepów i sklepików. I jak porównywać tę liczbę do tej sprzed lat wielu, kiedy wszystkich istniało tutaj zaledwie kilka? Przecież resztę lokali zajmowali rzemieślnicy, ci wspaniali wieluńscy rzemieślnicy. Przy Kaliskiej mieli swe warsztaty szewcy, fryzjerzy, był pan tapicer, pani szyjąca biustonosze i gorsety i pan, co naprawiał parasole.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.

W tamtych czasach przy ulicy Kaliskiej był jeszcze jeden sklep tego typu, czyli tej samej branży. Mieścił się on tam, gdzie później lata całe zielonym kolorem jedynego w naszym mieście neonu jarzył się napis: „Rolniczy Dom Handlowy”, choć dla rolników nic w nim nie było. Ale wtedy kupowano tam farby, naftę, mydło do prania, kredę i wapno do bielenia ścian.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.

Zawsze przed świętami chodziliśmy oglądać bożonarodzeniowe wystawy, bo jeszcze do końca lat czterdziestych prywatni kupcy starali się, mimo ustawicznego zagrożenia przez komunę, dobrze zaopatrywać swe sklepy, dbali też o ich wystrój. Pamiętam, że zaraz za sklepem pani Janowskiej i za cukiernią pana Jana Zajączkowskiego znajdowała się drogeria państwa Popławskich z największym oknem wystawowym na całej ulicy Kaliskiej.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is a Joomla Security extension!