W jakiś dzień, już chłodny i deszczowy, na ulicy Palestranckiej spotkałem się z Lucynką Kuźniakową. Znamy się od bardzo wielu lat, a może i dłużej. Podczas takich ulicznych spotkań zawsze porozmawiamy sobie o tym, „co słychać”, jak tam zdrowie, co się zdarzyło i w ogóle o wszystkim.

Teraz ta moja sympatyczna znajoma przypomniała mi, że jesień nadchodzi, a ona nie lubi jesieni, bo czas chmurny, dnie ponure i deszczowe, ją smutek ogarnia i czuje się podle. Powiedziała jeszcze coś o wiośnie i lecie, co minęło, a które ona lubi najbardziej. Popatrzyliśmy na nisko wiszące chmury szare i zrobiło się nam jeszcze smutniej.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
Our website is protected by DMC Firewall!