Po kilku dniach pielgrzymi wracali. I znów ożywało miasto całe, i znów nad nim unosiła się przedziwnie świąteczna atmosfera, o której zapewne myślał Wojtek Siudmak. Już wczesnym popołudniem bardzo liczni mieszkańcy kierowali się ulicą Częstochowską na spotkanie wracającej pielgrzymki.

Witający nieśli ogromne naręcza przeróżnych kwiatów. Najwięcej mieczyków. Najbardziej stęsknieni docierali aż do Pątnowa i jeszcze dalej i stamtąd przychodzili razem z pielgrzymami w jednym szeregu, jakby chcieli się pochwalić, że oni też szli na Jasną Górę. Zaś inni witający obsypywali powracających kwiatami, dochodzili do rozśpiewanych i szczęśliwych pielgrzymów i ściskali ich, całowali. A pątnicy szli niesłychanie dumnie, jakby nie obchodził ich cały świat. Otrzymane kwiaty rzucali na figurę Matki Bożej umieszczonej wysoko we wnęce muru od strony ulicy Augustiańskiej. Dzisiaj nie ma już tego wykuszu, a ta figura matki Bożej znajduje się w grocie wzniesionej na placu kościelnym.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd