A nasze życie kolonijne było tak zorganizowane, by ani przez chwilę nikt się nie nudził. Wiem, że w naszym mieście jeszcze mieszkają ci, którzy byli na tej kolonii i mogą potwierdzić, że tam wszystkim dni upływały bardzo radośnie.

Byliśmy w tym wieku, kiedy to zawiązują się pewne przyjaźnie, nawet sympatie. Nie mówię już o znajomościach, które nigdy nie zostały zerwane, jak to teraz bardzo często się zdarza. Bardzo niedawno temu spotkałem Hanię Poprawską, żonę Wieśka, z którym tak namiętnie wypaliłem w parkowej alejce całą paczkę papierosów przed wieloma latami. Hanka była razem ze mną na tej kolonii w Kuźnicy Grabowskiej. Teraz godzinę staliśmy i opowiadaliśmy sobie o tamtych wakacjach. Ona również pamięta tamten czas...

Our website is protected by DMC Firewall!