Dzisiaj podziwiam umiejętności tych moich dawnych nauczycieli w omijaniu wszelkich zakazów partyjnych, według których powinni wychowywać w miłości do socjalistycznej ojczyzny...

Oczywiście, że byli też i ci arcypartyjni i była nawet jedna nauczycielka, która współpracowała z Urzędem Bezpieczeństwa, i bali się jej wszyscy, ale miernota zawsze pojawi się wśród wspaniałych ludzi... Oczywiście, że odbywały się uroczyste akademie, na których nawet uczniowie z klas pierwszych musieli śpiewać” „Międzynarodówkę” czy „Hymn młodzieży socjalistycznej”. A gdy zbliżała się rocznica rewolucji październikowej, to już bezwarunkowo wszyscy musieli robić gazetki i pisać wypracowania na temat związany z wątpliwą wielkością tego robotniczego obalenia caratu i jego wiekopomnego znaczenia.

Our website is protected by DMC Firewall!