Pierwsze zeszyty z bardzo nędznego papieru zapisywaliśmy ołówkami, bo pióra maczanego w atramencie mogliśmy używać nieco później. Te ołówki łamały się i nigdy nie potrafiliśmy ich dobrze zatemperować. Może więc dlatego w moich zeszytach pojawiały się niesamowite bazgroły, bo inni pisali bardzo ładnie.

Inni... Tylko nie ja...A zawsze chciałem mieć śliczny zeszyt... Nie wychodziło... Gdy już zaczęliśmy pisać piórem, tym maczanym, to już zeszyt mój wyglądał tragicznie. Robiłem kleksy, a i błędów było bardzo wiele. Wtedy zawsze je robiłem, zresztą i dzisiaj często zaglądam do słownika ortograficznego. Ale wtedy wpadłem na pomysł, by na źle napisanej literze czy błędzie ortograficznym zrobić kleksa. Pomysł ten sprzedałem oczywiście kolegom, ale oni mnie wyśmiali... Niewdzięczni... Dla mnie stalówki też były do niczego. Zawsze tłumaczyłem, że zalewają i dlatego pismo wygląda tak brzydko, ale ja przecież ładnie piszę...

DMC Firewall is a Joomla Security extension!