Klasy były bardzo liczne i bardzo często siedzieliśmy po trzech w drewnianej ławce przeznaczonej tylko dla dwóch uczniów.

Tę ciasnotę w sali zwiększały na dodatek drewniane wieszaki stojące w tyle sali, bo przecież nie było żadnej szatni. Czasami suszyły się na nich przemoknięte ubrania rzucone byle jak i suszyły się razem z nami. A w powietrzu roznosiła się woń charakterystyczna zmieszana z zapachem nafty i kurzu, bowiem podłogi smarowano co jakiś czas pyłochłonem. Były one od niego aż czarne, a ten specyficzny zapach wsiąkał w nasze ubrania, powodował łzawienie oczu i czasami utrudniał oddech.

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd