A my zazdrościliśmy starszym kolego tego, że pomagali przy tej odbudowie. Wówczas do tej „Szkoły Powszechnej”, bo tak nazywano późniejsze „podstawówki”, uczęszczali prawie już dorośli uczniowie, którym wojna i okupacja przerwała naukę. Teraz zmuszeni byli uczyć się niemal w jednej ławce szkolnej z kolegami od nich o wiele lat młodszymi. Podobno niektórzy z tych starszych byli nawet w partyzantce, o czym mówiliśmy często i jeszcze bardziej im zazdrościliśmy.

Na samym początku nauka odbywała się tylko na parterze i w suterenie. Jako młodsi uczniowie do szkoły chodziliśmy na popołudniową zmianę i każdy z nas czul się tym nieco upokorzony czy nawet pokrzywdzony. Starsze klasy rozpoczynały lekcje o ósmej a my nie... Dlaczego? Tego nikt z nas nie mógł sobie wytłumaczyć. Na dodatek takiego utrapienia uczyliśmy się w tych piwnicznych izbach, a na parter starsi uczniowie nigdy nie chcieli nas wpuścić albo przepędzali stamtąd, gdy któreś z nas chciało się dostać do tych zakazanych rejonów. Oni uważali się za ważniejszych, z nami wcale nie chcieli rozmawiać, tacy ważni byli, a przecież rozrabiali lepiej niż my. Chyba już w owym czasie pojawiła się „szkolna fala”, o której dzisiaj tak bardzo głośno.

Our website is protected by DMC Firewall!