A jaka była ta moja pierwsza szkoła..?

Jej budynek przy ulicy Rudzkiej powstał na początku lat trzydziestych i choć w zasadniczym kształcie nie zmienił się do dnia dzisiejszego, to jednak, gdy zaraz po wyzwoleniu w 1945 roku zacząłem tam uczęszczać na naukę, wyglądał jak wszystko w tamtym czasie. Był smutny i ponury. Pamiętam, że górna kondygnacja gmachu była zniszczona, wypalona, uszkodzona i niemal bez dachu.. Straszyły puste otwory okienne, przez które z ulicy można było zobaczyć osmolone belki więźby dachowej. Wszędzie uwijali się robotnicy, pracujący w wielkim pośpiechu, by jeszcze przed nadejściem jesiennych dni deszczowych wykonać jak najwięcej pracy i przykryć dachem budynek. Na szkolnym dziedzińcu leżały sterty desek, bez przerwy zajeżdżały furmanki z materiałami potrzebnymi do przywrócenia szkole jakiegoś wyglądu. Trwał więc remont, a raczej odbudowa budynku. Pamiętam też, że wszystkie prace odbywały się bardzo sprawnie i wykonywane były z wielkim entuzjazmem.

Our website is protected by DMC Firewall!