Kiedy już wszystko było przygotowane do tych Świąt Zielonych, zaczynało się majenie mieszkań i całych domów tatarakiem. Strojono nim drzwi wejściowe, okna, zielone i długie jego łodygi wkładano za obrazy święte wiszące na ścianach, starannie układano zieleń w bramach i nawet przed wejściem do domów.

I robili tak wszyscy mieszkańcy naszego miasta, i okolicznych wsi. Pęki tataraku można było kupić na wieluńskim targu, tylko wtedy brakowało tej przyjemności brodzenia po mokrej i pachnącej łące. Tatarakiem w tamte powojenne Zielone Świątki pachniało w każdym mieszkaniu i mieście całym. Stawał się on symbolem tamtych radosnych majowych dni. Dzisiaj już nie ma tataraku, a szkoda...

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd