Później zastanawiałem się, dlaczego w tamte powojenne lata dorośli tak lubili się bawić i wysnułem wniosek, że to miniona wojna odebrała im wiele chwil beztroskiej zabawy, które zaraz po niej starali się bardzo szybko nadrobić. Teraz myślę, że w jakiś sposób zdołali to uczynić, bo niebawem nastał smutny czas zniewolenia wszystkich i wszystkiego.

Jeśli już jestem tak pamięcią w tamtych czasach, to jeszcze chciałbym przypomnieć i o świątecznym zaopatrzeniu, o które było bardzo trudno. Zaraz po wojnie jeśli się nie kupiło żywności od chłopa , to właściwie na nasze sklepy czy sklepiki nie można było liczyć, bo w nich niczego godnego nie było. Żywność na święta kupowało się bezpośredni na wsi albo na targu, ale również tylko do pewnego czasu, bo później na chłopów nałożono bardzo wysokie obowiązkowe dostawy dla państwa. Nie tylko na rolników, ale i na tych, którzy posiadali jakikolwiek kawałem ziemi. I wyobraźcie sobie, Młodzi Czytelnicy, rodzinę wieluńskiego felczera, którego uważano za wielkiego posiadacza kawałka gruntu rolnego... Musiała ta rodzina tuczyć w komórce nawet wieprzka i kupować zboże na dostawę dla państwa budującego zręby socjalizmu...

DMC Firewall is a Joomla Security extension!