Jarmark taki odbywał się najpierw na targowicy przy dzisiejszej ulicy Wojska Polskiego albo dawnej Turowskiej jak kto woli. Później jego miejsce znalazło się przy Zielonej, gdzie dzisiaj w każdy wtorek i piątek ciągną się rzędy przeróżnych kramów.

Tam sprzedawano również konie, co dla mnie było zawsze ciekawym widowiskiem. Potajemnie, bo przecież w domu Matka trzymała mnie w wielkich ryzach, by mi coś się nie stało, chodziłem na te targowisko z Alą, mą koleżanką z przeciwka. Tam przyglądaliśmy się wszystkiemu, a szczególnie długo wystawaliśmy przy „targowaniu” konia., bo to nas ogromnie ciekawiło.

DMC Firewall is a Joomla Security extension!