Dokładnie o pół do siódmej włączyłem radio i z Warszawy usłyszałem muzykę Chopina. Już wiedziałem, że coś się stało, że coś się zaczęło. Skąd w niedzielę taki poważny i majestatyczny utwór...? Dopiero półgodziny później w radiu przemówienie Jaruzelskiego, naturalnie poprzedzone hymnem narodowym. Został ogłoszony stan wojenny w PRL...

A więc mamy to, co już od dawna przeczuwaliśmy. Jaruzelski mówił, że stanęliśmy na progu wojny domowej i wprowadzenie tego stanu było konieczne. Dlaczego? Tego nie wytłumaczył. Mówił o ekstremie solidarnościowej, która ponoć cały czas dążyła do zlikwidowanie demokracji. Ogłosił też, że minionej nocy zostali aresztowani działacze „Solidarności” i kilkadziesiąt osób z ekipy rządowej, a między innymi Gierek, Jaroszewicz, Szydlak, Waszczyk. Zastanawiam się nad tym czy wsadzono ich razem ze związkowcami, by się wzajemnie pozabijali.

Our website is protected by DMC Firewall!