Jak mi opowiadała Mama, po powrocie zastaliśmy ogołocone ze wszystkiego, a tylko gdzieś po katach poniewierały się zabawki na choinkę, które, w przypływie rozpaczy, wszystkie zniszczyła. Zresztą z tego mieszkania i tak wyrzucili nas Niemcy, później i z następnego...

Zamieszkaliśmy w pokoiku drewnianej chałupy Łacińskich, co to wtedy znajdowała się niemal na przeciwko  spalonego we wrześniu dawnego budynku poczty, na miejscu której kilkanaście lat po wojnie została pobudowana szkoła...

Mama bardzo długo czekała w te okupacyjne czasy na powrót mego Ojca...

Jakoś w lutym 1940 roku z Ostaszkowa Przyszła od niego kartka...

I to była jedyna wiadomość...

DMC Firewall is a Joomla Security extension!