Podobno już wcześniej nad Wartą przelatywały niemieckie samoloty i byli w Osjakowie szpiedzy niemieccy...

Teraz piaszczystymi drogami ciągnęły chłopskie furmanki, ludzie wlekli za sobą drewniane wózki naładowane tobołkami i czym tylko się dało. Ponoć upał był niesamowity, a na drogach tumany kurzu, od którego wszyscy byli aż czarni... Szczególnie dokuczał on dzieciom.. Brak wody dawał  się we znaki...

Zmęczeni droga ludzie pozostawiali, porzucali swe ciężkie tłumoki, pakunki, a nawet puste dziecięce wózki, które znaczyły ślady ucieczki przed niemieckimi wojskami. Konie i bydło puszczano samopas, bo wszystko było głodne i spragnione... Noce spędzano w lasach, gdzie koczowano, nie rozpalając ognisk, by nie dawać znaku dla Niemców, że tam schronili się ludzie... 

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd