Na lekcje do tej pani chodził i Wojtek Sokołowski, i jego kuzyn – Jacek Rożyński, i Hania Wittówna, bo choć jej ojciec uczył muzyki, to jednak uznał, że lepiej będzie córkę posyłać na lekcje gry na fortepianie do pani Kostkowskiej.

Raz w roku w naszym mieście rozwieszano afisze zawiadamiające o popisowym koncercie uczniów pani Kostkowskiej, który odbywał się oczywiście w tym starym kinie „Odra”. Byłem na takim koncercie raz czy dwa razy.. Sala kina zawsze była pełna wieluńskich melomanów.. Pani Kostkowska, trzymając na ręku swego białego pieska, z kokardą oczywiście, zasiadała w fotelu stojącym na scenie, a jej uczniowie dawali popis swych muzycznych umiejętności... Choć na muzyce się nie znam, to wtedy wydawała mi się ona wspaniałą. Po takim koncercie Mistrzyni z naręczem kwiatów i swym pieskiem schodziła ze sceny w huraganowych brawach. Przed kinem wsiadała do czekającej na nią dorożki Janika i odjeżdżała do swego mieszkania przy ulicy Mickiewicza. Na drugi dzień przez otwarte okno w jej pokoju znów słychać było gamy i dźwięki palcówek granych na pianinie...

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is a Joomla Security extension!