A przy ulicy Mickiewicza do tej pory stoi stateczny dom, co to dzisiaj należy do Uli I Bolka Czerniaków, a niegdyś był własnością  dziadków Uli – Macińskich. U nich to mieszkała nauczycielka gry na fortepianie, elegancka jak na tamte czasy pani Kostkowska. Pobierali u niej lekcje muzyki zdolni pod tym względem uczniowie, którzy godzinami musieli ćwiczyć gamy i palcówki.

Ta pani była osobą niezwykle oryginalną i wyróżniała się wśród ówczesnych mieszkańców naszego miasta swym wyglądem. Przypominam sobie, że nosiła turbany misternie wiązane na głowie, co nawet nie było takie dziwne, jako że wiele kobiet miało takie nakrycia głowy. To było takie okupacyjne przyzwyczajenie, bo właśnie w tamtych czasach po prostu na turbany zapanowała taka moda i już... Jednak pani Kostkowska swe turbany miała zawinięte z niebywałą fantazją artystki, a jej ulubieńcem był biały szpic – piesek, który zawsze na szyi nosił kolorową wstążkę zawiązaną w ogromną kokardę i kolorem odpowiadającą barwie turbanów swej właścicielki.

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd