Na samym rogu ulic Słowackiego i Mickiewicza do dzisiaj stoi dom, który niegdyś był własnością Witaszczyków. Wygląd jego jest niemal niezmieniony od wielu, wielu lat. Zaraz po wojnie miała w ni mswój gabinet bardzo znana w całym naszym mieście i w okolicy dentystka – Zofia Godorowska – Pajszczykowa, które leczyła ludziom zęby jeszcze przed wojną, udawało się to jej robić podczas okupacji. Mąż jej po wojnie nie powrócił do kraju, a został w Anglii, gdzie zagnały go losy, tak ja wielu Polaków służących w Armii Andersa.

Jego żona, aby zapomnieć o rozłące i zapewnić sobie utrzymanie, pracowała ponad siły w swym gabinecie urządzonym przy zbiegu ulic naszych Wieszczów. Ciężko przeżywała rozłąkę ze swym mężem, do którego  nawet nielegalnie chciała się przedostać przez „zieloną” granicę, jednak bez rezultatu.  Do pani doktor ludzie chodzili jak do dobrej pani, bo i ona taką była. Pacjentów miała bardzo wielu i to nie tylko dlatego, że w naszym mieście brakowało stomatologów, ale przede wszystkim dlatego, że była naprawdę bardzo sumienną, cierpliwą i niesłychanie dokładną  dentystką.

Our website is protected by DMC Firewall!