Z Barbary można skręcić w ulicę Mickiewicza, którą zaczęto budować chyba w ostatnie lata „międzywojnia”. Domów tutaj również niewiele było przed laty, ale wyróżniały się one swą nowoczesnością i wszystkie tkwiły w ogrodach. Wiadomo mi i o tym, że jeszcze w okresie przedwojennym planowano tutaj zbudować całą dzielnicę, w której mieli mieszkać urzędnicy, lekarze, nauczyciele.

Skręcamy w lewo i już jesteśmy na ulicy Słowackiego, która zaraz po wojnie była „ślepą” i kończyła się wysokim płotem, za którym do ulicy Barbary płynęła struga nieczystości z niemal połowy miasta.

Ale ogrody były i były w nich domy...

Our website is protected by DMC Firewall!