W szkole już za piętnaście ósma trzeba było stanąć na apelu, a obecność sprawdzał sam przewodniczący ZMP. Temu koledze, co to u nas stacjonował i po maturze poszedł w „generały”, i mnie nie chciało się, tak samo jak i Wam dzisiaj, wstawać wcześnie rano, więc z tej przyczyny zostawaliśmy w domu.

Zresztą te apele też obrzydły nam do reszty. Każdy z nich rozpoczynał się hymnem „Naprzód młodzieży świata” albo „Międzynarodówką”, później głos zabierał ten przewodniczący Związku Młodzieży Polskiej i mówił o świetlanej przyszłości młodzieży uczącej się w naszej szkole, o planie sześcioletnim, który powinniśmy wszyscy realizować, następnie omawiał wyniki w nauce tych najlepszych i tych najgorszych. Najgorsi, którzy dostawali oceny niedostateczne, zawsze musieli przyrzekać, że będą się uczyć. To wszystko było dla nas bardzo upokarzające.

DMC Firewall is a Joomla Security extension!