Mimo tych prześladowań dom mego Wujostwa zawsze był pełen ludzi, którzy okazywali im swą przyjaźń, co w tamtych czasach stanowiło swego rodzaju odwagę, bo przecież Cierkoszowie zaliczani byli do wrogów ludu. O ironio losu...!

Wujek naprawdę nienawidził nowego systemu, w jakim przyszło mu żyć po wojnie. Szanował jednak przekonania innych. Miał nawet oddanego przyjaciela, o którym mówił, że jest jedynym prawdziwym komunistą w naszym mieście. Był nim Jan Kowalski – wieluński krawiec zamieszkały przy ulicy Okólnej. Pamiętam, że w czasie jego wizyt u Wujka z początku ciche rozmowy przeobrażały się w coraz głośniejsze, by później  wybuchnąć kłótnią ogromną. Pan Kowalski swój światopogląd przejął nie z dzieł Lenina czy Stalina, ale z własnego życiowego doświadczenia, ze swoich przemyśleń i lektury wielu książek, bo był człowiekiem bardzo światłym. Dyskutował z Wujkiem zawzięcie, spierali się i kłócili aż do granic rozindyczenia, ale byli wiernymi przyjaciółmi. Dzisiaj już nie spotyka się takich ludzi, którzy mając odmienne spojrzenie na świat, przez całe życie żywią do siebie uczucie przyjaźni.

DMC Firewall is a Joomla Security extension!