Pani Maria wyszła więc na scenę i bez żadnego wstępu zaczęła recytować fragment z „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza:

„Kraj lat dziecinnych! On zawsze zostanie
Święty i czysty, jak pierwsze kochanie,
Nie zaburzony błędów przypomnieniem,
Nie podkopany nadziei złudzeniem
Ani zmieniony wypadków strumieniem…”

Tu przerwała na chwilę i wydawało się nam, jakby przypomniała sobie w tej chwili swoje dzieciństwo. Na sali również zapadła martwa cisza. Dopiero po dłuższej chwili burza oklasków, huraganowe brawa i chyba nie tylko za ten fragment, ale dla samej Pani Marii one były przeznaczone. Recytowała w ogóle wspaniale. Każda Jej lekcja była po prostu popisem aktorskim. Głos miała niski, dykcję bardzo wyrazistą i ruchy ciała czy rąk bardzo oszczędne. U Niej głosem były wyrażone wszelkie odczucia, bo słowo mówione stanowiło dla niej sprawę najważniejszą. Miała doskonałą pamięć i za moich uczniowskich czasów nigdy nie korzystała podczas lekcji z żadnych notatek czy konspektów. Wszyscy byliśmy zdumieni Jej pamięcią. Potrafiła deklamować obszerne fragmenty prozy na przykład Stefana Żeromskiego, Władysława Reymonta czy Elizy Orzeszkowej w tak wspaniały sposób, że nawet ci spośród nas, którzy nie przykładali się do nauki literatury, chłonęli Jej lekcyjne występy całym sercem.

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd