Na pierwszym piętrze tej „kamienicy”, od strony ulicy, przez lata całe mieszkała Pani Maria Niekrasz, którą w poprzedniej gawędzie o naszym mieście nazwałem „Wielką Damą wieluńskiego gimnazjum”. Była Ona wielką osobowością Wielunia i żal ogromny, że dzisiaj już nie spotyka się takich wspaniałych ludzi. Uznałem, że Jej postać należy ustawicznie przypominać nie tylko młodym Kolegom Pedagogom, ale wszystkim młodym ludziom, którzy tak mało wiedzą o naszym mieście, a o jego sławnych postaciach to już żadnego nie mają pojęcia. A przecież Pani Maria wychowała liczne pokolenia uczniów wieluńskich szkół średnich. Całe swe samotne życie poświęciła młodzieży.

Mieszkanie Pani Niekraszowej było skromnie, ale bardzo gustownie urządzone. Bywałem tam wielokrotnie, by pod kierunkiem Pani Profesor ćwiczyć recytację wierszy, które później deklamowałem na szkolnych akademiach na scenie w auli naszego ogólniaka. Pamiętam, że w Jej pokoju znajdowały się staroświeckie meble, jakieś biurko czy stolik, duży stół i wielkie tremo, czyli lustro umieszczone w drzwiach szafy czy może w jakiejś staroświeckiej toaletce. Tego, niestety, nie przypominam sobie dobrze. Jednak jeszcze w oczach widzę chodniki rozłożone na wyfroterowanej podłodze. Prostota tego mieszkania świadczyła o dobrym smaku jego właścicielki.

Our website is protected by DMC Firewall!