Głównym powodem, a może i jedynym, gawędzenia o moim mieście, jest pragnienie przekazania wszystkim młodym ludziom tego, co zapamiętałem z dzieciństwa i młodości płynącej tym nurtem czasu, kiedy żyliśmy inaczej i wszystko było inne niż dzisiaj. Chcę im opowiadać o tym, czego już nie poznają i nie zobaczą, bo minęło bezpowrotnie i pozostało tylko w naszych powidokach.

Może tymi gawędami podsycę miłość do miasta tkwiącą w ich sercach i wzbudzę sentyment do miejsca, w którym przyszło im żyć? Może rozpalę w ich umysłach zaciekawienie przeszłością domów, ulic i ludzi, którzy zaznaczyli tutaj swój ślad – żyli, pracowali i tworzyli dla ogółu. Chciałbym, by młodzi byli dumni ze swego miasta i jego okolic rozległych, gdzie nawet każdy ułomek muru ma swą historię i zamilkłe już echo lat minionych.

A Starszym Czytelnikom przypominam Wieluń z nieodległej przeszłości, bo warto od czasu do czasu spojrzeć na nią jak na starą i bliską sercu fotografię, by porównać ją z otaczającym nas miastem. Dojrzymy wtedy zmiany zaznaczone przez czas. To on wszystko  zmienia, tylko ludzie pozostają tacy sami, choć ubywa ich pośród nas. Odchodzą i nie powiedzą nam już tego, co mieli powiedzieć. A może ich słuchać nie mieliśmy czasu…?

Our website is protected by DMC Firewall!